platforma blogowa portalu gazeta pomorska

Archiwum: 23 kwietnia 2016

„Kości” po kujawsku. Czyli nasze „Archiwum X”

Klasyk z lat 90., kasowy serial „Z Archwium X” wraca na ekrany. Fox Mulder i Dana Scully jeszcze raz odkurzą stare akta chowane w archiwach FBI, zgłębią tajemnice niewyjaśnionych morderstw, zagadkowych zniknięć i wizyt obcych cywilizacji w USA.

Nie jest natomiast żadną tajemnicą, że „archiwum X” naprawdę istnienie. To umowna nazwa wydziału w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy. Policjanci pracujących w tej specjalistycznej komórce badają okoliczności zabójstw dokonanych nawet przed 30 laty. Z tą różnicą, że – w przeciwieństwie do filmowych bohaterów – skupiają się na tropieniu sprawców będących przedstawicielami gatunku ludzkiego, a nie przybyszów z kosmosu.

Spraw do wyjaśnienia jest u nas niemało, bo aż około pięćdziesięciu. Najstarsze sięgają lat 80. Są też sprawy trochę mniej leciwe. Jak, na przykład historia Roberta K i Karola P. – skazanych ostatnio przez Sąd Okręgowy w Toruniu na 15 lat więzienia. Uznano ich winnymi morderstwa dokonanego w 2005 roku na biznesmenie Zygmuncie P. z Biskupic. Sprawcy wywieźli go do lasu, założyli pętlę na szyję, koniec linki przywiązali do samochodu i ruszyli. Mężczyzna się udusił. Ciało zakopali w lesie. Potem… żyli spokojnie. Założyli rodziny, pracowali. Sprawa wyszła po latach, niejako przypadkowo. Ale śledczy zaczęli węszyć; w końcu wydobyli od zatrzymanych mężczyzn informacje na temat śmierci P. (przez lata był poszukiwany, jako osoba zaginiona).

To tylko jedna z kilku spraw dotyczących zabójstw, które w ostatnim czasie udało się wyjaśnić. W lutym tego roku w bydgoskim Fordonie został zatrzymany i aresztowany Władysław P.mieszkaniec miejscowości Strzelce Górne. Został oskarżony o zabójstwo dokonane w 1998 roku. To wtedy około 200 metrów od jego domu, w studni sąsiedniego gospodarstwa znaleziono zwłoki 75-letniej Heleny S. Ciało kobiety było przysypane drewnem i gruzem. Zagadkę tej śmierci próbowano rozwikłać przez niemal dwie dekady. W końcu śledczy z Prokuratury Rejonowej Bydgoszcz-Północ otrzymali informację od bydgoskich kryminalnych, którym udało się zdobyć zeznania nowych świadków. Wynikało z nich, że sprawcą morderstwa może być jeden z kilku braci P., mieszkających w dalszym ciągu w tej miejscowości. I w tym przypadku domniemany sprawca zabójstwa wiódł przez lata spokojne życie. Założył rodzinę, ma dzieci, dorabiał kładąc glazurę.

W 2014 roku natomiast zatrzymano Sławomira G. Bydgoscy śledczy deptali mężczyźnie po piętach od miesięcy. Gdy został zatrzymany, przyznał się częściowo do zabójstwa w 1994 roku 22-letniej mieszkanki bloku przy ulicy Żmudzkiej. Dziewczynę pod koniec sierpnia tamtego roku znaleziono martwą ze śladami 15 ukłuć i cięć ostrym narzędziem. G. został skazany na 15 lat więzienia. Z jego wyjaśnień wynikało, że zabił, bo nie mógł znieść, że kobieta kochała innego.