platforma blogowa portalu gazeta pomorska

25 lat za spalenie żony

W Sądzie Okręgowym w Bydgoszczy zapadł wyrok na Marcina Ch. Oskarżony ma spędzić ćwierć wieku za kratami. Sąd zaliczył mu na poczet ponad rok, który Ch. spędził w areszcie oczekując na proces, a później na wyrok.

Orzeczenie, które wydał w jego sprawie sędzia Marek Kryś, jest surowe. Widocznie sąd nie miał – w przeciwieństwie do obrony – wątpliwości, co do winy Ch. Opierał się wydając wyrok na ustaleniach, które trafiły do akt sprawy na samym początku śledztwa. A wynikało z nich kilka kluczowych kwestii. Po pierwsze Marcin Ch. nie zaprzeczał, że to on w marcu 2015 roku oblał rozpuszczalnikiem, a następnie podpalił własną żonę. Po drugie zatrzymującym go policjantom wyjaśnił, że zrobił to „bo to zła kobieta była”.

Natalia Ch, zmarła w męczarniach po ponad tygodniowym pobycie w klinice leczenia oparzeń. Powodem śmierci była niewydolność krążeniowo-oddechowa. Kobieta miała poparzone ponad 60 proc. powierzchni ciała oraz drogi oddechowe. Tragedia rozegrała się wczesnym rankiem w domu Ch. w miejscowości Samociążek przyklejonej do Koronowa.

W trakcie procesu Marcin Ch. konsekwentnie już wypierał się swojej winy. Twierdził, że nie wie, jak to możliwe, że doszło do oblania żony, a następnie podpalenia jej. Mówił, że to wynik nieszczęśliwego wypadku.

Zostaw komentarz