platforma blogowa portalu gazeta pomorska

Archiwum: 31 października 2016

„Kadafi” dostał karę. Srogą. Zapłaci aż 3 tysiące!

Sąd ukarał bydgoskiego domniemanego gangstera nakazem zapłaty 3 tys. zł za niestawiennictwo w sądzie na rozprawie w procesie o śmierć Piotra Karpowicza, dyrektora z PZU w Bydgoszczy w 1999 roku. Szef  – jak utrzymują śledczy 0 grupy przestępczej (sądzony w osobnym procesie) miał opowiedzieć w charakterze świadka o tym, co wie na temat sprawy bulwersującego zamachu, do którego doszło już 17 lat temu. Nie raczył jednak pofatygować się do sądu.

„Świadek Tomasz B. nie dostarczył sądowi usprawiedliwienia swojej nieobecności” – zaznaczyła sędzia gwoli wyjaśnienia, dlaczego nakłada na gangstera „karę finansową”.

Tu też należy się wyjaśnienie, że B. jest oskarżony o kierowanie grupą przestępczą, która w ciągu około 10 lat rozprowadziła w Bydgoszczy i okolicach amfetaminę, marihuanę, tabletki ecstasy oraz kokainę w łącznej ilości około… 1 tony. Na sprzedaży tych narkotyków zarobiono natomiast ponad 21 mln zł.

Orzeczenie sądu w sprawie ZUS pieczętuje policyjną pomyłkę

Sąd Rejonowy w Bydgoszczy uznał ostatecznie za zasadną skargę wiceprezesa ZUS Marcina Wojewódki, którą ten skierował w sprawie rzekomo bezzasadnego zatrzymania pod koniec września przez bydgoską policję. Tym samym kolejna instancja (po prokuraturze) przyznała, że policjanci z wydziału przestępczości gospodarczej w Bydgoszczy pośpieszyli się, albo co najmniej postąpili nieprofesjonalnie, zatrzymując członka zarządu ZUS bez solidnych dowodów jego winy.

Odrębnej rzeczy dotyczy za to inne śledztwo, które trwa w tej sprawie. Do Prokuratury Regionalnej w Gdańsku trafiły dokumenty w sprawie – uwaga! – oskarżenia przez Wojewódkę byłego dyrektora ZUS o to, że zgłaszając policji  domniemany udział Wojewódki (któremu nie postawiono żadnych zarzutów) w rzekomym przestępstwie korupcyjnym, sam popełnił przestępstwo. Uff! Tu jeszcze nie ma żadnej decyzji. A prokuratura z Trójmiasta miała skierować sprawę do właściwej jednostki w terenie.