platforma blogowa portalu gazeta pomorska

Spuszczone głowy, czerwone oczy

Na rozprawie 24 lutego w sprawie tragedii na UTP zabrakło byłego rektora i byłej przewodniczącej samorządu studentów. Sądowy informatyk odtworzył nagranie wideo z 15 października 2015 roku. Film kończy się około godziny 8 rano.

Trwa dwadzieścia minut. To zapis wizji lokalnej, wizytacji miejsca zdarzenia przez prokuratora. Widać na nim puste korytarze kompleksu Uniwersytetu Technologiczno-Przyrodniczego w bydgoskim Fordonie, kosze wypełnione puszkami po piwie Specjal i foliowymi owijkami czteropaków. Widać podest wyłożony zielonym filcem, skrzynie ze sprzętem nagłaśniającym ustawione pod ścianą, wybitą szybę w łączniku, w którym poprzedniej nocy stratowano (w kolejnych dniach okaże się, że na śmierć) trzech studentów. Jest pusto, głos policjantki relacjonującej ospale, gdzie operator kamery, prokurator i reszta ekipy w danej chwili się znajdują, odbija się od gołych ścian, wybrzmiewa echem i znika.

A jeszcze kilka godzin temu było tu gwarno, głośno, piekielnie duszno i gorąco. Ludzie walczyli o życie, spadali ze schodów niczym jakieś potworne domino, mdleli i tracili przytomność pod naporem tłumu napierającego z dwóch stron na wąski korytarz łączący dwa uczelniane budynki.

O tym zresztą chwilę później na sali sądowej opowiedziała uczestniczka tamtych wydarzeń, studentka wzornictwa. Mówiła, że przez kilkanaście minut była tak ściśnięta w tym „ludzkim korku”, że nie dotykała stopami posadzki. Była bezwładna i zdana na łaskę i niełaskę pozbawionego świadomości, odhumanizowanego, kierowanego jakąś zwierzęcym pędem tłumu. Dziewczyna, kiedy wspólnie ze znajomymi udało jej się wydostać z tego ścisku, trafiła na szpitalny oddział SOR. Przedtem straciła przytomność.

Publiczność słuchała tej opowieści z zaczerwienionymi oczami, a siedzący na ławie oskarżonych były prorektor i były szef ochrony w agencji wynajętej przez uczelnię do pilnowania bezpieczeństwa podczas imprezy, mieli spuszczone głowy.

Sąd wysłucha jeszcze przynajmniej kilkunastu podobnych relacji, zanim wyda wyrok.

Zostaw komentarz