platforma blogowa portalu gazeta pomorska

Makabryczne odkrycie drwali

Włos jeży się na głowie po każdej kolejnej rozprawie w procesie Tobiasa B., Michaela N. i Patryka R. oskarżonych o dokonanie brutalnego zabójstwa w lesie w nadleśnictwie Gołąbek pod Cekcynem w 2015 roku.

Ostatnio w sądzie zeznawał Patryk R.: „Na początku to był taki głupi mój pomysł, żeby mieć w końcu spokój z Darkiem; żeby się go pozbyć. Tobiemu to się spodobało. Powiedział, że można go zastrzelić; że broń można załatwić. Zapytałem, czy on to mówi poważnie; a on na to, że tak. Spotkałem się z Michałem i powiedziałem, że Tobi może załatwić pistolet. Mówił, że nie; że to zbyt brutalne. Przedtem na ten temat tylko żarty były. Nikt oprócz Tobiego nie brał tego na poważnie.”

Ciało 27 czerwca 2015 roku znaleźli dwaj drwale.

– Znaleźliśmy świeżo poruszoną ziemię, a na niej leżący czub sosny – mówił wczoraj w sądzie Kazimierz P., jeden z dwóch drwali, którzy 10 dni po morderstwie natknęli się w lesie na zwłoki T. – Na głębokości jakichś 40 cm było coś białego. Myśleliśmy, że ktoś świnię zakopał. Ale tam była ludzka stopa. Wezwaliśmy na miejsce policję.

Oskarżonym grozi dożywocie.

Zostaw komentarz