platforma blogowa portalu gazeta pomorska

Takie „pajdy” dla policjantów

W Sądzie Rejonowym w Bydgoszczy zapadł wyrok w głośnej sprawie funkcjonariuszy drogówki, którzy byli oskarżeni o przyjmowanie łapówek.

Krzysztofowi C. prokuratura przypisywała w akcie oskarżenia kilka czynów karalnych. Ten policjant z ponad dziesięcioletnim stażem służby został skazany na dwa lata pozbawienia wolności w zawieszeniu. Musi też zapłacić grzywnę w wysokości 240 0 zł oraz pokryć koszty postępowania sądowego. To kara za czyn, który udowodniono mu, między innymi na podstawie zeznań funkcjonariuszy Biura Spraw Wewnętrznych. To oni zarejestrowali rozmowy policjanta z… prostytutką.

Chodziło o sytuację sprzed kilku lat kiedy to Krzysztof C. oraz Marcin Sz., dwaj policjanci Wydziału Ruchu Drogowego bydgoskiej komendy wspólnie pełnili służbę u zbiegu ulic Bełzy, Wyszyńskiego, Toruńskiej i Jana Pawła II w Bydgoszczy. W radiowozie przebywała z nimi Joanna S. To prostytutka, która za odstąpienie przez policjantów od wypisania jej mandatu (przedtem kierowała autem bez uprawnień), zgodziła się wykonać mundurowym swoje „usługi” seksualne. W radiowozie.

Marcin Sz. usłyszał wyrok roku i trzech miesięcy (również w zawieszeniu. Z kolei Joanna S. została uznana winną i skazana na rok oraz dwa miesiące pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem wykonania kary. Sąd skazał jeszcze trzech innych policjantów za załatwianie, bądź pośrednicze nie w obietnicach wręczenia łapówek przez kierowców. Dwie osoby – Jan W. i Dariusz K. zostały uniewinnione. Sąd nie dopatrzył się w ich czynach znamion przestępstwa. Jedna z tych osób, to kierowca auta zatrzymanego do kontroli drogowej.

Wyrok jest jeszcze nieprawomocny.

W policji już krążą komentarze na temat tego wyroku. Jeden z mundurowych (chce pozostać anonimowy, rzecz jasna) skwitował sprawę słowami: – Zawiasy?! No, to niezłe pajdy dostali!

Zostaw komentarz