platforma blogowa portalu gazeta pomorska

Archiwum: Maj 2019

BOMBOWY SEZON NA MATURY

Określenie egzamin dojrzałości nabiera w tym roku dodatkowego znaczenia. Maturzyści nie tylko muszą wykazać, że przyswoili sobie wiedzę zgodnie z podstawą programową. I nie tylko muszą „wstrzelić” się przy tym w klucz przewidzianych odpowiedzi. Tegoroczne matury to dla nich także próba nerwów. Istna huśtawka emocjonalna, którą przeżywają Bogu ducha winni abiturienci, kiedy ich egzaminy z powodu alarmów bombowych od poniedziałku rozpoczynają się z opóźnieniem albo – co gorsza – kiedy muszą przerywać pisanie matury, by wpuścić na salę egzaminacyjną policjantów z psami tropiącymi i strażaków szukających ładunków wybuchowych – ten emocjonalny roller coaster sprawia, że przetrwają tylko ci o stalowych nerwach.

Policja w poniedziałek rano bardzo niechętnie odnosiła się do faktu, że „coś jest na rzeczy”. Dopiero, kiedy media zaczęły masowo informować o alarmach bombowych w szkołach, Komenda Główna Policji opublikowała komunikat o działaniach w związku z pogróżkami detonacji ładunków wybuchowych. Kiedy okazało się, że skala jest gigantyczna (alarmy bombowe w ponad 300 szkołach), do tropienia autorów „wybuchowych” maili zaprzęgnięto aparat państwa – policyjnych speców od IT, ABW, CBŚP, słowem całą artylerię i odwody ciężkich brygad w postaci ustawy inwigilacyjnej umożliwiającej policji pozyskiwanie danych od operatorów komórkowych oraz ustawy antyterrorystycznej.

Znamienne, że komunikat na stronie KGP pojawił się tuż po informacji o zatrzymaniu domniemanej autorki kopii obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej, której dorobiono tęczową aureolę. W tym przypadku służby okazały się niezwykle skuteczne.

Póki brak winnych wysyłania maili o bombach, jest pokusa, by tę pustkę czymś wypełnić. I tak małopolska kurator oświaty Barbara Nowak (ta sama, która przestrzegała przed pedofilskimi zaleceniami WHO) łączy – a jakże! – alarmy bombowe w szkołach ze strajkiem nauczycieli i nazywa je elementem „planu destabilizacji Państwa Polskiego”.